Test
Modern Women | Rozwój stylu, czyli moje inspiracje - Trinny Woodall
Portal dla nowoczesnych kobiet
pielęgnacja, kosmetyki, porady, jak używać, skóra, pielęgnacja twarzy, Trinny, Trinny Woodall, Trinny London, makijaż, match2me
23626
post-template-default,single,single-post,postid-23626,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,side_menu_slide_with_content,width_370,qode-theme-ver-7.7,wpb-js-composer js-comp-ver-5.6,vc_responsive

23 Kwi Rozwój stylu, czyli moje inspiracje – kwiecień 2020

Trinny Woodall

Uwielbiam Trinny!!! 

Doskonale pamiętam swoje podekscytowanie, gdy 9 lat temu był kręcony program “Trinny i Susannah ubierają Polskę” Nie mogłam opuścić finału odcinka w Warszawie i oczywiście obejrzałam cały stojąc pod sceną w Galerii Mokotów. 

To był czas, gdy na TVN Style i TLC śledziłam programy, w których Trinny i Susannah czy Gok Wan dokonywali spektakularnych przemian uczestniczek. Muszę przyznać, że z radością i nostalgią wróciłam do oglądania metamorfoz. które Trinny robi w programie The Trinny Takeover Show do obejrzenia na YouTube. Ale nie przez filmiki na YT stała się na nowo moją inspiracją. 

Mam wrażenie, że Trinny nigdy się nie zatrzymuje, a jej entuzjazm zawsze motywuje mnie do działania. Jest wulkanem energii, uśmiechu oraz kolorów – i umie tym zarażać.

Trzy rzeczy, które zmieniła u mnie Trinny
Kolory i błysk

Trinny pokazuje jak łączyć ze sobą kolory, desenie i tekstury ubrań. Pokazując swoje stylizacje przekonała mnie do: szerokich spodni, butów na platformie (płaskiej), kolorowych ubrań i różnych ich połączeń, cekinów i centek. A najlepiej – tych wszystkich rzeczy razem! W filmikach na Instagramie i YT “Closet Confessions” pokazuje ciekawe stylizacje i opowiada jak łączyć ze sobą poszczególne części garderoby. Kiedyś w to nie wierzyłam, ale to niesamowite, jak kolorowa koszula może zmienić nasze samopoczucie! 

Makijaż

Dzięki Trinny pokochałam kosmetyki kolorowe w kremie. Na swoim Instagramie, w filmach i na story, pokazuje, jak aplikować i łączyć kosmetyki jej firmy – Trinny London. Ponieważ nie są łatwo dostępne w Polsce (w sensie nie można zobaczyć kolorów na żywo), zainspirowana zaczęłam testować kosmetyki w kremie z naszych drogerii. Po tylu latach malowania – nowe odkrycie! Kolorówkę w kremowej formule polubiłam za łatwość nakładania i naturalny wygląd na skórze. Do tego jeden produkt mogę nałożyć na usta, policzki i powieki! 

Trinny London to marka kosmetyków, której misją jest tworzenie produktów wszechstronnych, spośród których każda kobieta będzie mogła wybrać idealny zestaw dla siebie. Wszystkie kosmetyki są kremowe i zamknięte w słoiczkach, które możesz skręcać razem, wrzucić do torebki lub postawić na szafce w łazience. Jedynym produktem w tubce jest krem z filtrem SPF. Na stronie marki znajdziesz Match2Me – czyli test z przykładowymi zdjęciami, dzięki któremu dowiesz się jakie kolory w makijażu do Ciebie pasują. 

Pielęgnacja

Trinny to zawsze motywacja i mobilizacja do zabiegów pielęgnacyjnych. W niedzielę rano na Instagramie robi live’y, na których pokazuje swoją pielęgnację, podpowiada co i jak nakładać, a także ćwiczy, szczotkuje, masuje i odpowiada na pytania widzek jednocześnie. 

Dzięki niej znowu zaczęłam używać dermorollera i widzę świetne efekty. Trinny pokazuje również, że pielęgnacja nie kończy się na kosmetykach – ważne jest to co jesz, w tym suplementacja (jeśli jej potrzebujesz), oraz zdrowy ruch. Na jej blogu (T-Time Blog) znajdziesz filmiki, na których ćwiczy pod okiem trenerki – zestawy, które może zrobić każdy.

Mimo, że zaczęło się od ubrań, to Trinny uczy kobiety jak dobrze poczuć się we własnym ciele i samej ze sobą. Bije od niej ciepło i autentyczność w życzliwości do drugiej osoby, które mnie bardzo przekonują. Oprócz tego, że to część jej pracy, wierzę, że działa z poczucia misji, żeby każda z nas mogła czuć się szczęśliwsza.

AUTOR
Czytaj dalej…
Brak komentarzy

Dodaj komentarz