Test
Modern Women | Jakie filtry UV? cz.1
Portal dla nowoczesnych kobiet
blog, portal, porady, lifestyle, jedzenie, kuchnia, gotowanie, moda, fashion, strój, zakupy, zdrowie, fit, sport, wydażenia, kosmetyki, uroda
18445
single,single-post,postid-18445,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,side_menu_slide_with_content,width_370,qode-theme-ver-7.7,wpb-js-composer js-comp-ver-4.8.1,vc_responsive
marchewka

25 lut Jakie filtry UV? cz.1

Z jednego z poprzednich artykułów dowiedziałyście się, że “gdyby nie działanie promieni UV, pierwsze zmarszczki pojawiałyby się na skórze po 50-60 roku życia”.  Po tej wstrząsającej informacji :) pojawiły się pytania, o to jaką ochronę najlepiej stosować. Chemiczną, fizyczną, mieszaną? A co z naturalnymi olejkami, które zawierają filtry? Czego używać, żeby sobie nie szkodzić jeszcze bardziej? Oczywiście nie mam zamiaru zostawić tych pytań bez odpowiedzi.

kremy

Zwolenników naturalnej pielęgnacji jest coraz więcej, dlatego zaczniemy od substancji roślinnych. Za tydzień na tapetę wezmę kosmetyki drogeryjne i “apteczne”*.

*  pod względem prawnym nie istnieje takie rozróżnienie. Wszystkie kosmetyki podlegają tym samym normom, bez względu na to czy są sprzedawane w drogerii czy w aptece. Ten sztuczny podział jest efektem budowania prestiżu i ceny aptecznych marek.

Pierwszy trop

Pierwsze, co znalazłam zbierając materiały do tego artykułu, to pojawiające się na wielu blogach niemal te same opisy działania (w tym zakres SPF) olejków roślinnych. Na pierwszych dwóch miejscach list znajdują się olej z pestek malin z filtrem 30-50 oraz olej z pestek marchwi z SPF 30-40.

Pozostałe oleje to:
olej z kiełków pszenicy – SPF 20
olej z orzechów laskowych – SPF 15
olej sojowy – SPF 10
masło Shea – SPF 10
oliwa z oliwek – SPF 7
olej makadamia – SPF 6
olej rycynowy – SPF 6
olej konopny SPF 6
olej ze słodkich migdałów – SPF 5
olej jojoba – SPF 4
olej sezamowy – SPF 4
olej awokado – SPF 4 do SPF 15
olej ryżowy – SPF 2 – 4
olej kokosowy – SPF 2 – 10

marchewka

Biorąc pod uwagę, że naturalne sebum naszej skóry daje nam ochronę SPF 6 – 8, to te ostatnie oleje, pod względem ochrony UV, wypadają bardzo słabo.

Od razu zaznaczam, że nie oceniam tu cudownych właściwości pielęgnacyjnych na skórę. Większość z tych olejków zawiera silne antyoksydanty, które dodatkowo wspomagają naskórek i spowalniają efekty starzenia. Ale do działania poszczególnych olejków na pewno jeszcze wrócimy w którymś z następnych artykułów.

Dalsze poszukiwania

Przedstawione powyżej informacje są zdecydowanie niewystarczające. Wrodzony sceptycyzm kazał mi drążyć temat.

Chciałam znaleźć badania albo chociaż odwołanie do testów związanych z wysokością filtrów w olejach. Skupiłam się na oleju z pestek malin i z pestek marchwi, ponieważ to one mają nam dać największą ochronę. Trafiłam na stronę www.maslaskincare.com, na której autorka artykułu opisała swój eksperyment dotyczący skuteczności ochrony przed promieniami UVB oleju z pestek malin. W dość pochmurny majowy dzień wybrała się na spacer po parku. Przed wyjściem nałożyła na twarz tylko organiczny olejek z pestek malin. Po ok. 2 godzinach spędzonych na dworze, skóra policzków i czoła była zaczerwieniona, a dwa dni później zaczęła się łuszczyć.

Badania

Dzięki tej samej stronie, trafiłam na dwa ciekawe posty na Facebooku. Pierwszy z nich, opublikowany przez Gabriela Mojay, dotyczy badań nad olejem z pestek marchwi. Informacje dotyczące testów nad olejkiem z nasion malin znalazłam przekopując się przez komentarze pod tekstem Roberta Tisserand. Obaj Panowie są specjalistami z dziedziny zastosowania olejków eterycznych, prowadzą swoje instytuty, wykłady i szkolenia.

Podsumowując znajdujące się tam informacje:

  • Głównym źródłem twierdzenia, że olejek z pestek marchwi ma SPF 38-40 są opisy dystrybutorów “świeżych” (naturalnych) kosmetyków.
  • Zostały one przeprowadzone tylko na jednym produkcie, który zawierał także cynk.
  • Stąd nasuwa się przypuszczenie, że ochrona przed promieniami UV została zapewniona nie przez olejek, ale właśnie cynk, który jest bardzo dobrym filtrem fizycznym.
  • Pan Mojay dodatkowo ostrzega, że używając samego olejku z pestek marchwi, jako ochrony przeciwsłonecznej, można zrobić sobie krzywdę. 
  • Inne badania pokazują, że olejek z pestek malin wykazał absorpcję w UVB i UVC w szerokim zakresie umożliwiającym zastosowanie go jako zabezpieczenia przed promieniowaniem UV.
  • Wyniki te jednak nie mówią nic o tym, jak wysoka jest wartość filtrów oraz jak długo zapewniona jest ochrona.

Na stronie Biochemiaurody.com w opisie olejku z pestek malin możemy znaleźć informację o badaniach kanadyjskich naukowców, które wykazały, że nie można jednoznacznie określić wartości SPF olejku z pestek malin. Dlatego też nie nadaje się on do samodzielnego stosowania podczas intensywnego kontaktu ze słońcem. Jednak może być używany jako składnik wspomagający ochronę UV w przypadku osób, które nie używają innych kosmetyków z filtrami. Te same badania mówią również, że olejek zabezpiecza głównie przed promieniami UVB.  

Małe przypomnienie: w kosmetykach stosowanych na co dzień, zależy nam przede wszystkim na filtrach przed promieniami UVA, bo to one przyśpieszają pojawianie się zmarszczek.

Powraca jeszcze jedna nierozstrzygnięta kwestia. Substancje zawarte w czystych olejkach czy ekstraktach często ulegają rozkładowi pod wpływem czasu i światła. Dlatego zależało mi na danych dotyczących stabilności takich filtrów. Nie znalazłam.

Nie wiem jak Wy, ale ja nie zostałam przekonana do stosowania olejków, jako samodzielnego filtru. Czy w takim razie zostaje nam już tylko szkodliwa chemia? Oczywiście, że nie. Dla Was i dla siebie postaram się znaleźć sposób na zdrową ochronę przeciwsłoneczną.

W przygotowaniu jest również artykuł o tym, jak wspomagać ochronę skóry od środka, stosując odpowiednią dietę. Ale ten temat zostawiam już Gabrysi :)

Jeżeli szukanie naturalnych sposobów uważacie za wymyślanie i utrudnianie sobie życia, podczas, gdy w sklepach pełno najróżniejszych kremów w filtrami, zapraszam na  Część 2. W niej przyjrzę się składom wielu kosmetyków ochronnych dostępnych w drogeriach i aptekach.

A Wy, używacie filtrów na co dzień? Jakie macie do tego podejście?
Koniecznie napiszcie nam o tym w komentarzach :)

AUTOR