Test
Modern Women | Wyzwanie: 30 dni
Portal dla nowoczesnych kobiet
blog, portal, porady, lifestyle, jedzenie, kuchnia, gotowanie, moda, fashion, strój, zakupy, zdrowie, fit, sport, wydażenia, kosmetyki, uroda
20241
single,single-post,postid-20241,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,side_menu_slide_with_content,width_370,qode-theme-ver-7.7,wpb-js-composer js-comp-ver-4.8.1,vc_responsive
mw_kalendarz

06 cze Wyzwanie: 30 dni

Teorii na temat czasu potrzebnego do wyrobienia nawyku jest wiele. Najczęściej spotykamy porady określające 30 dni, jako czas niezbędny do powstania nowego “przyzwyczajenia”. Podczas miesiąca może nas spotkać mnóstwo pokus, które sprawią, że na chwilę się zapomnimy i odejdziemy od postanowienia. Najgorsze, co wtedy możemy zrobić, to uznać, że już nam się nie udało, polegliśmy. Jeszcze trudniej pozbyć się tych przyzwyczajeń, które już mamy. Szczególnie, jeśli ich realizacja wiąże się z innymi osobami, które nam towarzyszą.

mw_kalendarz
Dlaczego się na to zdecydować?

Każdy z nas ma przyzwyczajenia lub często powtarzane zachowania, których chciałby się pozbyć z różnych powodów. Wiemy, że nam szkodzą, często nie wiążą się z żadną przyjemnością, wspierają prokrastynację. Może po prostu działamy w taki sposób już od tak dawna, że “wyjście z tego ograniczenia” wydaje się niemożliwe. Może nam przyświecać wypowiedź kobiety, której marzeniem było zostanie trenerką:

“Jestem dorosłym, myślącym, decydującym o sobie człowiekiem. Mogę po prostu rano wstać pół godziny wcześniej, żeby poćwiczyć. Przecież nic mnie nie może powstrzymać, tylko ja sama. Nie chcę na to pozwolić.”

Taka postawa może się odnosić do wszelkich działań, które mamy realizować, na początku właśnie przez te 30 dni. Dodatkową korzyścią wynikającą z wprowadzenia czynności powtarzanych przez miesiąc, jest to ile nowego możemy się o sobie nauczyć.

Eksplorujmy samych siebie

Oprócz prozaicznych korzyści, jak wyeliminowanie złego nawyku lub wprowadzenie czynności dla nas zdrowych/ważnych, z konsekwentnego realizowana swojego celu wynika szereg innych korzyści. Jeśli decydujemy się na np. codzienną aktywność fizyczną, mamy dużą szansę na odkrycie tych rodzajów sportu, które rzeczywiście sprawiają nam przyjemność. Pływanie każdego wieczoru nie musi być dla wszystkich porywające :)
Z wytrwałością wiąże się również ogromna satysfakcja. Szczególnie wtedy, gdy dopada nas lenistwo, a wciąż działamy, bo przecież taki jest trzydziestodniowy plan. Skutkiem może być ogromna dawka poczucia, że kontrolujemy swoje zachowania, a tym samym, w dużej mierze, własne życie. To odczucie jest nie do przecenienia i chęć zderzenia się z tym doznaniem to duża zachęta do realizacji planu “30 dni bez” lub “30 dni z”. Wartościowe jest również odkrycie, że to, co wydawało się, naszym wymarzonym nawykiem, w rzeczywistości zupełnie nam nie odpowiada.

Jaki cel?

Cele to rezygnacja lub nabycie nawyku. Poniżej kilka przykładów.

30 DNI BEZ:

  • słodyczy
  • śmieciowego jedzenia
  • papierosów
  • alkoholu
  • wstawania o późnej porze
  • przesiadywania przed komputerem do późna
  • oglądania i czytania treści, od których internet puchnie, a powszechnie uważane są za beznadziejne, niepotrzebne i służą do “zjadania naszego czasu”
  • oglądania seriali
  • zbyt długich kąpieli

30 DNI Z:

  • codzienną aktywnością fizyczną
  • wieczorną lekturą
  • koktajlem oczyszczającym (lub innym)
  • medytacją
  • codziennym krótkim relaksem
  • jazdą rowerem do pracy
  • zdjęciem upamiętniającym dany dzień (romantycznie :) )
  • zapiskiem: co się dziś dobrego wydarzyło (wyobraźcie sobie czytanie tej listy za rok)
  • siedmiogodzinnym snem
Demobilizacja

Szereg pokus czyhających na nasz plan nie jest tylko legendą. Już na początku stawiania sobie celu możemy założyć, że takich momentów będzie mnóstwo. Najlepiej je przyjąć i od razu z nimi pogodzić. Gdy taki moment się pojawi, nie rezygnujmy, ale kontynuujmy realizację planu. W momencie zwątpienia, trudno jest jednak uwierzyć w to, że dalszy proces ma sens. Przypomnijmy sobie wtedy takie sytuacje, kiedy to my motywujemy bliskich, żeby nie rezygnowali ze swoich celów, bo raz (czy nawet kilka razy) im się nie powiedzie. Jesteśmy przekonani, że “dadzą radę” i odczuwamy frustrację kiedy nie widzą, że zwątpienie jest tylko w ich głowie. A wystarczy po prostu iść dalej i starać się nie dołować:) A teraz odwróćmy sytuację: to my jesteśmy osobą, o której wszyscy myślą, że “da radę”, a ona chce się poddać. Nie możemy na to pozwolić! :)

Do wakacji pozostało około miesiąca. Zazwyczaj czynność powtarzana przez 30 dni pozostaje z nami na dłużej, ale miło mieć perspektywę finału w postaci odpoczynku.

AUTOR