Test
Modern Women | Weekendowe propozycje
Portal dla nowoczesnych kobiet
blog, portal, porady, lifestyle, jedzenie, kuchnia, gotowanie, moda, fashion, strój, zakupy, zdrowie, fit, sport, wydażenia, kosmetyki, uroda
18345
single,single-post,postid-18345,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,side_menu_slide_with_content,width_370,qode-theme-ver-7.7,wpb-js-composer js-comp-ver-4.8.1,vc_responsive
IMG_8867-2

18 lut Weekendowe propozycje

Moda, czekolada i seks

Jeśli szukacie ciekawego miejsca na spotkanie, nie wiecie co ciekawego dzieje się w ten weekend i tak jak ja tęsknicie za letnim zdrowym rozświetlającym makijażem, koniecznie zostańcie ze mną. A na koniec zapraszam do refleksji w nurcie slow.

Miejsce

Odkrytym już jakiś czas temu przez Bożenę i zdecydowanie moim ulubionym miejscem w centrum na kawę (choć nie tylko) i pogaduszki, jest Karmello. Niewielki lokal mieści się przy Chmielnej 11 i otwarty jest aż do 23.00. Najwięcej miejsca w pierwszej części kawiarni zajmuje duża lodówka, w której znajdziecie dziesiątki ręcznie robionych czekoladek i pralinek. Możecie kupować je na wagę lub w gotowych zestawach. Świetny pomysł na niezobowiązujący, ale ciekawy prezent

W ofercie znajdują się również czekolady, dżemy i konfitury oraz makaroniki. Ale Karmello to nie tylko sklep ze słodkościami, to także kawiarnia. Bardzo dobrą kawę dostaniecie już od 3,99, co nie ukrywam jest dla mnie bardzo przyjemnym szokiem, biorąc pod uwagę lokalizację miejsca. Możemy zdecydować się również na zestawy: kawa + pralinka oraz kawa + rogalik z sosem czekoladowym.

7_5

Jednak moim ulubieńcem jest zdecydowanie gorąca czekolada, przy której ta z popularnej sieciowej pijalni może się ze wstydem głęboko schować. Prawdziwe płynne niebo, do tego w przystępnej cenie 7zł za sporą porcję. Wszystkie kawy i czekolady dostaniecie w formie na wynos, ale jeżeli zależy Wam na delektowaniu się przy stoliku, radzę zrobić wcześniej rezerwację. Klientów zawsze jest sporo, a miejsca niestety niedużo.

W szkolnej skali Karmello dostaje ode mnie mocne 4,5. Muszę trochę opuścić ocenę ze względu na rozmiary lokalu.

Makijaż

Jakiś czas temu tutaj pisałam o rozświetlaczu z Lovely. Nadal uważam, że to rewelacyjny kosmetyk. Ale ostatnio, z tęsknoty za latem, w swoim makijażu zaczęłam szukać efektu ogólnego blasku i rozświetlenia twarzy. W tym celu sięgnęłam po produkt w sztyfcie i zakochałam się w nim na nowo. A mówię tu o Radiant Touch Creamy Stick Highlighter w kolorze 100 Gold z Kiko

modern_women_kiko

Możemy używać go na podkład (przed pudrem) na szczyty kości policzkowych lub tak jak ja, w formie rozświetlającej bazy pod makijaż. Jego całkiem sporą ilość rozcieram między palcami dłoni i wklepuję w prawie całą twarz. Omijam tylko okolice nosa, żeby nie wyglądać jakbym się spociła. Na tak przygotowaną skórę aplikuję podkład i dokładam jeszcze trochę błysku na policzki, grzbiet nosa i powieki. Cały ten proces zapewnia mi efekt świetlistej i zdrowej cery, nawet po użyciu pudru delikatnie matującego. Domyślam się, że wśród posiadaczek cery tłustej nie znajdę fanek tej metody, ale jeśli macie skórę normalną albo suchą bardzo Wam ją polecam.

modern_women_rozświetlacz
Processed with Snapseed.
Modern_women_kiko_3
Stylizacja

Dla wielu z nas weekend oznacza wyczekiwane wskoczenie w wygodne dresy i dużą bluzę. Ja od pewnego czasu wprowadzam zasadę Madame Chic i nawet po domu chodzę w bluzce z długim rękawem lub sweterku i jeansach. Wybrałam do tego celu parę z cienkiego materiału i odrobinę luźniejszą niż zwykle, żeby było mi wygodnie przy wykonywaniu codziennych obowiązków. U mnie zmiana ta sprawiła, że czuje się ładniej, mam więcej energii do działania i wyznaczyła (szczególnie w weekendy) wyraźną granicę między strojem dziennym a rozleniwiającą piżamą.

modern_women_madame_chic

Wychodząc z domu również nie rezygnuję z jeansów. Zmieniam tylko domową parę na dobrze dopasowane, bardziej sztywne i, dzięki temu, trzymającą w ryzach moją sylwetkę. O tej porze roku dobieram do nich sweter, np. kaszmirowy golf w jasnobrązowym kolorze i skórzane sztyblety na płaskim obcasie. To wygodny strój, w którym czuję się pewnie i z klasą. Delikatną biżuterią dopełniam całość.

IMG_8867-2

Taka stylizacja to świetny wybór na kawę z przyjaciółką, rodzinny obiad czy cotygodniowe zakupy.

P.S. Zpraszamy na nasz Instagram (nick: modernwomenpl ), gdzie codziennie pojawiają się m.in. recenzje kosmetyków, szybkie przepisy, inspiracje i trochę naszej codzienności.

Refleksja

Na koniec chciałabym się z Wami podzielić moim małym przemyśleniem, które zostało zapoczątkowane pytaniem: czy wszystko musi być slow?

Gdy szłam ostatnio do metra z czerwonego plakatu wyskoczyła na mnie informacja, że w księgarniach jest już dostępna nowa książka: “Slow sex. Uwolnij miłość”. Reakcja: najpierw zdziwienie, a potem ciekawość. Dlatego wpisałam tytuł w wyszukiwarkę i przeczytałam pierwszy artykuł, który wyskoczył. Pięć filarów, inspiracja tantrą, chwile połączenia, medytacje itd…

Dlaczego nie sięgnę po tę książkę? Bo wydaje się, że to kolejny poradnik z serii tych, które sprzedają nam wspaniałe przepisy na to, jak być najlepszym, najszczęśliwszym, najatrakcyjniejszym, najbogatszym, najbardziej niezależnym i wreszcie najbardziej spełnionym seksualnie. Jestem zdania, że dążenie do doskonałości wpędza nas tylko w kolejne kompleksy i przepełnia uczuciem porażki. Bo przecież nie można być ze wszystkiego “naj”. Co oczywiście nie powinno nas zniechęcać do rozwoju i ulepszania siebie.

Jednak dużo bliższe jest mi przesłanie wynikające z dwóch innych książek: “Kochać wystarczająco dobrze” (o niej tutaj pisała już wcześniej Marlena) i “Żyć wystarczająco dobrze”. Są to pozycje, które (jak nie trudno się domyślić po tytułach) szerzą myśl, że dla każdego człowieka w każdej z dziedzin życia istnieje taki wystarczający poziom, który zapewnia szczęście i spełnienie.

Mam nadzieję, że zastanowicie się nad tym chwilę, dlatego zostawię Was teraz samych z tą refleksją.

Udanego weekendu!

AUTOR