Test
Modern Women | “Bezcenny” – recenzja + aplikacja do czytania
Recenzja książki "Bezcenny" Miłoszewskiego oraz polecenie aplikacji mobilnej do czytania książek Legimi.
miłoszewszki, bezcenny, uwikłanie, recenzja, legimi, aplikacja, czytanie, odpoczynek, relaks
21137
single,single-post,postid-21137,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,side_menu_slide_with_content,width_370,qode-theme-ver-7.7,wpb-js-composer js-comp-ver-4.8.1,vc_responsive
Processed with Snapseed.

03 mar “Bezcenny” – recenzja + aplikacja do czytania

Zacznę od tego, żebyście nie czytały żadnych innych recenzji tej książki! Zdradzają zbyt wiele i psują zabawę. Jeśli zainteresujecie się “Bezcennym” po moim artykule, po prostu go kupcie lub wypożyczcie i cieszcie się licznymi niespodziankami i zwrotami akcji. A ja obiecuję, że nie zdradzę ‘smaczków’, które czekają na Was podczas lektury.

Processed with Snapseed.

“Bezcenny” Zygmunta Miłoszewskiego to powieść sensacyjna, której akcja tocząca się współcześnie  przeplatana jest retrospekcjami z okresu II wojny światowej. W samym centrum historii znajduje się obraz “Portret Młodzieńca”, którego autorstwo przypisuje się Rafaelowi Santi. To najcenniejsze dzieło w polskich zbiorach zostało zrabowane przez Niemców i zaginęło pod koniec wojny. Do dziś nie zostało odnalezione.

Do tego momentu nie zdradziłam nic, co nie jest faktem historycznym. Teraz o samej książce. Główną bohaterką jest prof. Zofia Lorentz, zajmująca się odszukiwaniem i odzyskiwaniem utraconych przez Polskę dzieł sztuki. Dostaje ona tajne i bardzo trudne zadanie od Rządu – sprowadzenie Młodzieńca do kraju. Jedyny ślad, to zdjęcie obrazu wiszącego na ścianie obok telewizora… Z pewnych względów obrazu nie można odzyskać na drodze legalnej. Dlatego Zofia staje na czele zespołu, który dostaje ciche przyzwolenie na zrobienie wszystkiego, WSZYSTKIEGO, co będzie trzeba, żeby wykonać zadanie. Jednak jeśli coś się nie powiedzie, będą zdani tylko na siebie, w obcym kraju, a nasz Rząd wyprze się jakichkolwiek powiązań ze sprawą.

Tajna misja, podrobione dokumenty, strzelaniny, zezwolenie władz na łamanie prawa, a wszystko z prawdziwą historią w tle. Brzmi jak amerykański serial? A to wszystko wymyślił polski autor i osadził w polskich realiach, chociaż przebieg operacji zaprowadzi bohaterów daleko poza granice kraju.

Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony. Do tego razem z wciągającą fikcją dostajemy porządną dawkę historii. Muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie research, jaki musiał zrobić autor pracując nad “Bezcennym”. Jak dla mnie, przebija Dana Browna!
Miłoszewski świetnie zbudował również głównych bohaterów. Mimo wielu ukazanych wad, są tak przedstawieni, że nie da się ich nie lubić. Cała czwórka zaskarbiła sobie moja wielką sympatię.

Zainteresowanie książkami Zygmunta Miłoszewskiego zapoczątkowała u mnie Marlena, która poleciła mi “Uwikłanie” – pierwszą część trylogii o prokuratorze Szackim. Marlena swoimi wrażeniami po lekturze podzieliła się także w artykule: “Uwikłanie” – recenzja.

Nowe książki zawsze pod ręką

Przy okazji tematu książek, chciałabym Wam powiedzieć o aplikacji, z której korzystałam czytając “Bezcennego”. Na Legimi trafiłam przypadkiem – co jakiś czas po szybkim odebraniu przesyłki z paczkomatu można za darmo pobrać jedną z kilku książek w formie ebooka właśnie przez tę aplikację.

Jeśli czytacie dużo książek, Legimi może się Wam bardzo spodobać. To takie Spotify z książkami. Oprócz kupowania ebooków, mamy możliwość wykupienia abonamentu i tym samym dostępu do książek. W zależności od wysokości opłaty miesięcznej dostajemy 150 stron (6,99 zł/miesiąc), 500 stron (19,90 zł/miesiąc), 750 stron (24,99 zł/miesięcznie) lub nielimitowany dostęp (32,99 zł/miesiąc z umową na 12 miesięcy lub 39,99 zł/miesiąc bez umowy). Aplikacja dostępna jest na iOS, Android, Windows oraz na część czytników (niestety wykluczając Kindle’a – chociaż można kupować na niego książki). We wciąż powiększającej się bazie Legimi znajduje się obecnie 18000 książek. Jeśli nie jesteście pewni, czy taka forma czytania Wam się spodoba, macie możliwość wypróbowania aplikacji przez 7 dni za darmo. Dostępne są również darmowe tytuły – głównie lektury, dzięki czemu łatwo możecie przypomnieć sobie klasyczne dzieła/nadrobić szkolne zaległości lub pozbawić dzieci wymówek przy zaganianiu ich do szkolnych obowiązków.

Moim zdaniem to świetne rozwiązanie dla wszystkich, którzy lubią czytać. Bez względu na to, czy czytacie trochę, czy bardzo dużo, znajdziecie opcję dla siebie.

Najbardziej lubię czytać kryminały, ale staram się je przeplatać z klasyką, dlatego moja następna lektura na Legini to “Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej. Tak na marginesie – to jedna z darmowych pozycji dostępnych w aplikacji.

AUTOR